Trzy dni po pogrzebie matki siostra zażądała podziału mieszkania, lecz gdy zapukała sąsiadka, jej uśmiech nagle zniknął

Marika myśli, iż zawsze kochałam ciebie bardziej. To nieprawda. Ty po prostu byłaś przy mnie. Woziłaś mnie do lekarza, kupowałaś lekarstwa i słuchałaś mojego oddechu w nocy. Marika była daleko, ale moja miłość do niej nigdy nie była mniejsza.

Marika zakryła usta. Łza spłynęła jej po policzku i zatrzymała się na srebrnym kolczyku.

Po chwili ciszy mama mówiła dalej: Pamiątkipo zmarłych

— W ostatnim miesiącu Levan kilkakrotnie żądał, żebym przepisała mieszkanie na niego. Twierdził, że długi Mariki zniszczą całą rodzinę. Odmówiłam. Potem zabrał moją kartę bankową i próbował podrobić podpis. Bank