Trzy dni po pogrzebie matki siostra zażądała podziału mieszkania, lecz gdy zapukała sąsiadka, jej uśmiech nagle zniknął

nigdy nie będziemy mogły udawać, że to był tylko rodzinny spór… Odzieżciążowa

CZĘŚĆ 3

O dwudziestej pięćdziesiąt pięć mój palec zawisł nad przyciskiem. Marika wciąż trzymała dłoń na moim ramieniu, a Levan stał za nami, blady jak

ściana. Nino ścisnęła miedziany garnek tak mocno, że pobielały jej knykcie.

— Włącz — powiedziała Marika. — Tym razem nie będę milczeć.

Nacisnęłam przycisk.

Najpierw rozległ się szum, potem słaby głos mamy. Brzmiała tak, jak podczas ostatniego pobytu w szpitalu, lecz każde słowo było wyraźne.

— Irino, jeśli tego słuchasz, nie zdążyłam powiedzieć wam wszystkiego. Wiem, że