Zagadkowa sterta przedmiotów w pokoju mojej córki rozwiązana dzięki Internetowi (spoiler: to nie były termity!)

Wciągające wprowadzenie
Przeglądasz Facebooka, gdy nagle jakiś post Cię zatrzymuje:

„Czy ktoś wie, co to może być? Znalazłam dwa stosy takich… w pokoju mojej córki.”

Na zdjęciu widać brązowe, ziarniste grudki – jak fusy po kawie, ale suche, bezwonne i niepokojąco jednolite. Żadnego ruchu. Żadnego zapachu. Po prostu… tam.

W pokoju dziecięcym.

Zapanowała panika. Czy to pancerzyki owadów? Mysie odchody? Guano nietoperzy? (Tak, ktoś to zasugerował.) Komentarze eksplodują:

„Spalcie ten dom!”

„Zadzwońcie po egzorcystę!”

Odkryj więcej
e-mail
Kawa
Porównaj plany szerokopasmowego dostępu do Internetu
„To zdecydowanie odchody termitów!”

Dwie firmy zajmujące