zmieniła testament, Prawaspadkowe
włącz nagranie”.
Levan zrobił gwałtowny krok.
— Jakie nagranie?
— Właśnie to próbujemy ustalić — odpowiedziałam.
— Oddaj mi tę kartę. To może być dowód przestępstwa.
— Dlaczego tak się boisz? — zapytała Marika.
— Nie boję się. Bronię was przed oszustwem.
Jego głos był zbyt głośny. Ręka, którą wyciągnął, drżała. Na nadgarstku miał cienką czerwoną linię, jakby niedawno zahaczył o metalowy zamek.
Nino przeczytała kartkę do końca. Jej twarz stwardniała.
— Twoja matka napisała, że pieniądze z konta nie trafiły do Iriny — powiedziała. — Opłaciła nimi leczenie, opiekunkę i lekarstwa. Napisała też, że ktoś w