Czy potrafisz dostrzec ukrytego psa? Tylko ci z orlim wzrokiem potrafią!

zbóż, bo bał się ludzi. Z czasem nauczył się ufać, ale odruch pozostał. Kiedy ktoś obcy wchodził na podwórze, Burek znikał, i nikt nie potrafił go znaleźć, dopóki sam nie wyszedł.

– Kiedy umarł – mówiła Helena – chciałam, żeby został ze mną na zawsze. Ale taki właśnie był: ukryty, cichy, a jednak zawsze blisko. Więc go wyhaftowałam tak, jak sam by chciał.

Zosia dostała obiecaną nagrodę: słoik malinowego dżemu i prawo do ostatniego kawałka szarlotki. Najważniejsze jednak było co innego. Od tamtej pory, kiedy wchodziła do jakiegoś pokoju czy szła przez las,