Były wszędzie na mojej nogawce, kiedy dziś spacerowałem – nie mam pojęcia, skąd się tam wzięły. Co to jest?

wiedziałem, że to nie ma sensu.

Ostrożnie wybrałem kilka z nich i położyłem na kartce papieru, aby przyjrzeć się im bliżej.

W lepszym świetle wyglądały jeszcze bardziej nietypowo. Ich kształty nie były jednolite. Niektóre były owalne, inne lekko zakrzywione. Kilka wyglądało niemal jak segmentowane.

Potem ciekawość ustąpiła miejsca zaniepokojeniu.

Zastanawiałem się, czy natknąłem się na nie podczas spaceru w jakimś konkretnym miejscu – może na łące, może na krzaku, o który otarłem się niezauważony.

Próbowałem w myślach odtworzyć swoje kroki.

Gdzie byłem?

Czy przeszedłem przez wysoką trawę?

Czy siedziałem gdzieś?

Czy